Czy to prawda, że "pięćdziesiątka" jest na odstrzał?

Sięgaj po swoje

w szpilkach lub boso

O prawie całym procesie zmian, które dokonały się we mnie, napisałam w tej książce. Zbliżały mnie krok po kroku do Danuty Hasiak podejmującej odważne życiowe decyzje. Odkrywającej w sobie nieznany dotąd potencjał, radość i talenty. Zmieniającej ograniczające przekonania w możliwości. Cieszącej się pełnią życia. Kobiety, która wyszła z więzienia własnych sabotujących myśli, by w końcu cieszyć się życiem bez ograniczeń.

37,00 Dodaj do koszyka

Poznaj opinie czytelniczek

  • Dzień dobry. Właśnie przeczytałam pani książkę którą mąż kupił mi w prezencie pod choinkę. Bardzo mi się podobała.Nie u miałam się oderwać. Czytając miałam wrażenie jakbym czytała swoją historię tylko że ja jestem tą zalęknioną jeszcze kobietą ale już dziś wiem że czas na zmiany.

    Pani książka dała mi nadzieję i dodała mi skrzydeł.Motywująca do działania i zmuszająca do refleksji nad sobą. Mam wrażenie jakby napisana specjalnie dla mnie.To nie przypadek że trafiła w moje ręce. Dziękuję.


    Alicja W.

  • Urzekła mnie Pani historia…Z jaką lekkością wróciły wspomnienia…te z dzieciństwa…te wycieczki do piwnicy, trzepak…te niezliczone godziny na podwórku, kiedy mamy nie mogły nas dowołać do domów…Wiersze przecudne…i od pierwszego po ostatni w książce…jakże mi bliskie…z jaką łatwością rysujące kolorowe obrazy wspomnień w mojej głowie…Gdzie można kupić tomiki Pani wierszy? […] Ja wciąż się boję. I wciąż jestem daleka od odważnych WŁASNYCH decyzji…

    Marzenia. Dopiero gdy dzieci wyfrunęły…tak leciutko i bardzo nieśmiało zaczęły kiełkować w mojej głowie…a może były tam od zawsze…tylko bałam się tam zaglądać? Choć pochodzę znad morza i jestem córką i synową marynarzy…nigdy ich nie nazywałam, nigdy nie wyznaczałam sobie celów…A gdzie dopłynie kapitan statku, jeśli nie wyznaczy sobie portu docelowego? No właśnie…Chciałabym mieć Pani wiarę, że wszystko jest po coś…A może po coś trafiła w moje ręce akurat – ta Pani książka… ?

    Ps. Ja akurat uwielbiam chodzić w szpilkach.


    Sylwia z Irlandii

  • Cześć Danusiu,
    bardzo miło czytało mi się „Sięgaj (…)” (łezki też poleciały;)) może dlatego, że podobnie jak Tobie od jakiegoś czasu towarzyszył motyw kawiarenki Van Gogha… (na ulubionym kubku) może dlatego, że też miałam babcię Anię (która zasnęła u mnie w domu…)

    może dlatego, że też mam dwóch synów, którzy są dla mnie wszystkim… może dlatego, że od jakiegoś czasu nie zastanawiając się nad tym realizuję swoje marzenia (po prostu w nie uwierzyłam) i na pewno dlatego, że poznałam Ciebie – nie bez przyczyny:) dziękuję, że jesteś:)

    bardzo mi to pomogło i wiele zrozumiałam, całuję!


    Jagoda

"Dojrzałość smakuje jak dobre wino.
Z bukietem słodkich, czasem cierpkich doświadczeń"

Dlaczego u mężczyzn każdy siwy włos staje się powodem do dumy?

Dobrze wiedzą spryciarze, że to ich bagaż doświadczeń staje się kartą przetargową w poszukiwaniu młodszych partnerek.
A my? Popadamy w popłoch bojąc się kolejnego siwego włosa. Szybko kalkulujemy – czy nie zmienić koloru włosów na bardziej sexy. Ot żeby przynajmniej w ten sposób wyróżnić się z tłumu.
A mamy przecież tyle do zaoferowania światu. Tyle życiowych lekcji za sobą. Tych łatwych i tych trudnych, których zapewne było więcej. Tymi odrobionymi lekcjami życiowymi warto podzielić się z innymi kobietami. One na to czekają.

Dlaczego nie akceptujemy swojego tu i teraz, boimy się przyszłości?

Tak jest wygodnie, ale jednocześnie cierpimy. Wpadamy w wir emocji, które często odbierają chęć do życia. Apatia, rozgoryczenie, żal do całego świata. Z tęsknotą patrzymy za przeszłością. Ona nie wróci. Żyjemy w zawieszeniu, lewitujemy, patrząc na nasze życie, jakby nie było nasze. Dzięki przeszłości „zdobyłyśmy” fantastyczne certyfikaty dojrzałości. Są nimi nasze zmarszczki. To nasz kapitał, inwestycja, która może się zwrócić. Tylko trzeba tego chcieć.

Być może w budowaniu swojego biznesu, nowych relacji. Być może w podaniu dłoni młodszym koleżankom, które potrzebują naszego wsparcia. Czuję to każdego dnia. To moje skrzydła. Wiek stał się moim sprzymierzeńcem w biznesie.
Gdy pomagam młodszym koleżankom w podejmowaniu decyzji biznesowych czy życiowych, zawsze powtarzam jesteśmy zwykłymi kobietami ale robimy rzeczy niezwykłe. Samotność zabija.

Mój cel – uśmiechnięte życia popołudnie.

A co najważniejsze dojrzałe dziewczyny?
Najgorszym co można zrobić, to wpaść w stagnację i użalać się nad sobą. Mam wiele sprawdzonych sposobów, które wprowadziłam w swoim życiu by to zmienić, aby czuć się kobietą spełnioną. Jeśli jesteś znudzona swoim życiem, chcesz to zmienić, chcesz się rozwijać – zapytaj samą siebie – dlaczego opinia znajomych ma mieć wpływ na moją decyzję. Czy to oni płacą Twoje rachunki i żyją Twoimi marzeniami?

Nie przejmuj się, jeżeli młodszym koleżankom coś wychodzi lepiej. Nie musisz być geniuszem w każdej dziedzinie. Skąd wiesz, że będąc młodszą zrobiłabyś daną rzecz lepiej. Każda z nas ma coś co chciałby mieć inna. Od kiedy przestałam wkładać do mojej głowy opinie innych, niewspierające, krzywdzące stereotypy – świat stał się piękniejszy. Mamy fantastyczne doświadczenia życiowe, mamy swoje marzenia, teraz czas je spełniać. Nawet jeżeli świat nie jest z naszej bajki i nie chce nam pomóc.

I co z tego!
Każda z nas jest unikalna!

  • Nie dla nas – byle szybko, byle płytko. My jak mówimy to słuchamy. Mamy wiedzę i doświadczenie w głowie a nie w komputerze czy telefonie.
  • Nie ubierajmy czapek niewidek gdy rozmawiamy z młodymi kobietami.
  • Nie bójmy sie mieć swojego zdania gdy nadarza się ku temu okazja
  • Nie bójmy sie pytania – ile masz lat kochana?

Zamieńmy kult narzekania w kult uśmiechania, który czyni cuda. Tak zrobiłam i nie czuję się kobietą mającą z tyłu głowy „na odstrzał”.

Recenzje o książce

WYWIAD

Przeczytaj wywiad na łamach portalu My Time.

Nie czekaj na lepszy moment!

Zamów książkę już dziś i zmień swoje życie!

37,00 Dodaj do koszyka