JAK W 30 SEKUND ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE.


Zrobię to! Nie zawsze działa. Co tak naprawdę działa? Nasz wyobraźnia, która blokuje nasze działania. Nie każdy jest gotowy rzucić się na głęboką wodę I bez strachu być w zmianie. W której czuje bardzo niekomfortowo Dlatego lepiej i bezpieczniej uczy się nasz mózg nie poprzez gwałtowne i wielkie działania lecz na drodze małych zmian, Technika małych myśli – dzisiaj na niej się skupię. To tylko 30 sekund każdego dnia. Poświęconych czemuś bardzo miłemu, dającemu relaks i przyjemność. W czym rzecz, jak to działa, posłuchaj proszę.
Wykonujemy w ciągu dnia mnóstwo czynności, działań mając nadzieję, że są tak ważne, że nie możemy się bez nich obejść. Czy zawsze tak jest? Czy nie trwonimy naszego czasu, wielu minut na rzeczy naprawdę zbędne? To pytanie dla każdego z nas. Jeżeli chcesz wynieść z dzisiejszego spotkanie więcej – zapisz 5 czynności, które zrobiłaś już dzisiaj i tak naprawdę mogłabyś się bez nich obejść.
Technika małych kroków to działania zmierzające do osiągania celów. Tych kluczowych w życiu i tych codziennych wyzwań. Ktoś powie ,,Ja chcę szybko, już! i z dnia na dzień potrafi zupełnie przewrócić swoje życie do góry nogami, skończyć z niezdrowym nawykiem odżywiania, zacząć się odchudzać, podejmując radykalną dietę. Co się jednak często dzieje w takich sytuacjach. Wracamy do punktu wyjścia, nie osiągamy zamierzonego celu. Nasza podświadomość nie była przygotowana na tak mocne wyzwanie związane z lękiem, strachem, które zawsze towarzyszą zmianie. To są nasze postanowienia noworoczne, które najczęściej się nie spełniają. Dlaczego? Już 1 stycznia rodzą się w naszej głowie przeszkody związane ze strachem podczas działania, by ten cel osiągnąć.
Kogo chcemy oszukać poświęcając codziennie tylko 30 sekund dla siebie by osiągnąć swój cel? Nasz mózg. Chcemy mu udowodnić, że nie jesteśmy w emocji strachu, nie boimy się nowego, chcemy wytworzyć w nim myślenie kreatywne i twórcze.
Nasz mózg To fenomen. Zdaniem naukowców, ostatnie 500 mln lat dla mózgu to czas ewolucyjnych zmian. Nasz mózg to trzy oddzielne mózgi. Każdy z nich pochodzi z innego okresu ewolucji. Pierwszy to pień mózgu najstarszy gadzi mózg przypomina naszemu sercu że ma bić, pozwala nam zasypiać, budzi nas każdego ranka. Nad nim śródmózgowie dajemy mu około 300 milionów lat Ono reguluje naszą temperaturę ciała i jego zadaniem jest chronić nas przed niebezpieczeństwem. Podpowiada nam – walka lub ucieczka. Tak chce nas chronić. To ogromne źródło emocji. Najmłodsza część mózgu to kora mózgowa, ma około 100 milionów lat. Tutaj się dzieje magia. Powstają myśli kreatywne, twórcze. W tej części mózgu zbliżamy się najbliżej do naszego wewnętrznego ,,JA”. Edison pomyślał o żarówce właśnie w tej części mózgu.
Co nas blokuje No właśnie śródmózgowie, które każde wyzwanie każdą próbę zmiany blokuje. Dlaczego? W związku ze stresem związanym ze zmianą. Traktuje ją jako zagrożenie – podpowiada – uciekaj lub walcz. Zaświeca wielkie czerwone światło gdy chcemy zerwać ze starym a skupić się na nowym.
Podzielę się dzisiaj z Tobą jedną ze strategii małych kroków. To sposób naturalny, bez lęków i stresu. Zgodnie ze swoim pozytywnym nastawieniem do spodziewanego efektu. On nadejdzie, ale bądźmy cierpliwi. Jedyne 30 sekund każdego dnia spowoduje nagły ogromny skok w działaniu.

CO ROBIMY – MAŁE 30 SEKUNDOWE WIZUALIZACJE – skuteczność tej metody wymaga dni, powtarzalności.
Możemy ją stosować po przebudzeniu lub w ciągu dnia. Siadamy w wygodnym miejscu zamykamy oczy. Widzę i czuję tę sytuację w której chcę być. Przyglądam się jej własnymi oczami. Jak? widzę siebie widzę, co mnie otacza, kto to I co się tam znajduje wokół mnie.
Staję się trzecim okiem swojego życia.
Widzę jak wyglądam, z uwagą obserwuję twarze ludzi wokół mnie, ich ubrania. Czuję zapach, który mnie otacza. Słyszę swój głos, który wibruje w moim ciele. Słowa, których używam widzę. Gesty, które wykonuję. Widzę i wyobrażam sobie przyjazną odpowiedź na moje działanie, na moją rozmowę, na moją odwagę. Czuję wspierającą emocję związaną z tą sytuacją. Radość, spełnienie, satysfakcję. Myślenie małych myśli staje się nawykiem, możemy zwiększać czas o kolejne 30 sekund. Tutaj chodzi o intensywność, Jak głęboko poczujemy ten stan spełnienia naszego marzenia, celu. Wówczas stanie się to nawykiem i to ćwiczenie wykonuje się bezwiednie. Czuję się wtedy świetnie. Poprawiam sobie tym ćwiczeniem nastrój. Czuję się świetnie. Tym ćwiczeniem załatwisz też trudne sytuacje, wizualizując siebie w rozwiązaniu. Taką wizualizacją można zbliżyć się do realizacji nie tylko jednego celu. Jestem zdrowsza i wracam do swojej wagi ciała. Powinnam jeść więcej owoców i warzyw. Brokuły są ważne w mojej diecie, ale ich nie lubię. Wyobrażam sobie jak smakuje mały kęs tego warzywa i okazuje się, ze nie jest tak źle Za dziesiątym razem sięgam po to warzywo i naprawdę mi smakuje.Ta metoda może być wykorzystywana w każdym programie zmiany. Również w poprawieniu umiejętności, które posiadamy lub chcemy jeszcze bardziej wzmocnić. Jak można przełożyć tę metodę na nasze relacje czy biznesy. Nie ważne on line czy face to face. Już kilka dni wcześniej wiedząc o terminie spotkania, bardzo pozytywnie myślę o osobie oraz przebiegu spotkania. Wiem, że ta pozytywna energia popłynie w jej stronę. A nasze spotkanie zakończy się win-win. Gdy 30 sekundowe wizualizacje stają się nawykiem, zasiane myśli w głowie wspierają pozytywnie działania zbliżające mnie do celu.
Do miejsca przeznaczenia.
Danusia