JEDNO PYTANIE MOZE ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE


Urlop wychowawczy to czas, w którym świat kręcił się wokół dzieci. To one nadawały cel i rytm rodzinnemu życiu. Marcin rozpoczął naukę w szkole podstawowej, nadszedł czas wywiadówek. Wychodząc ze szkoły do domu, po zakończeniu jednej z nich, natknęłam się na
kilkanaście uśmiechniętych kobiet trzymających pod pachą kolorowe maty do ćwiczeń jogi. Ten widok podziałał na mnie jak wirus szczęścia. Serce zaczęło bić mocniej. Bałam się jednak odezwać i zapytać o rzecz
najprostszą na świecie: „kiedy odbywają się zajęcia?”. Czując, że sytuacja może szybko się nie powtórzyć, zebrałam jednak całą swoją odwagę i zaczepiłam mijaną właśnie w drzwiach kobietę, wyróżniającą się najbardziej kolorowym ubiorem.
– Czy może pani prowadzi zajęcia z jogi?
Zapraszającym gestem i uśmiechem odpowiedziała:
– Tak, proszę przyjść, wziąć udział w bezpłatnych zajęciach. Sprawdzi pani, czy się spodobają.
Ależ poczułam ulgę, dumę z samej siebie i błogość w sercu, że może coś się zmieni w moim życiu tak uporządkowanym i podporządkowanym od rana do wieczora dzieciom. Brakowało mi bardzo pracy zawodowej,
kontaktu z ludźmi. Tęczową kobietą w drzwiach była Małgosia Madej, należąca do prekursorów jogi w Polsce. Do dzisiaj prowadzi zajęcia metodą B.K.S. Iyengara, organizuje wyjazdowe warsztaty nad morze i w góry. Bardzo je polecam. Uczestniczyłam w kilku. Małgosia, precyzyjna, energetyczna, profesjonalna w każdym calu. Spełniona kobieta. Przyjaźnimy się do dzisiaj. Jest przykładem, że dojrzałość sprzyja pasji i pracy jednocześnie, gdy podejmiemy taką decyzję. Praktykując jogę, mocujesz się sama ze sobą. Tutaj nie ma barier
wiekowych. Nie liczą się kolorowe, obcisłe treningowe stroje. Liczy się zapał i wiara, że dasz radę. Przy Małgosi – zawsze dasz. Odegrała ważną rolę w moim życiu. Joga stała się moją pasją i wybawieniem, gdy cierpiałam
z powodu bólu kręgosłupa. Pokazała ćwiczenia rozluźniające, które przynosiły ulgę. Spotykamy się od czasu
do czasu i zawsze mamy o czym rozmawiać. Energia między nami płynie spokojnie i spójnie. Od niej po raz
pierwszy usłyszałam o czakrach, energii w ciele. O tym, że jesteśmy istotami energetycznymi. Na macie do jogi, pokonując słabości, czułam, co to znaczy przekraczanie granic ciała i umysłu. Najpierw ból, potem wewnętrzny spokój i na koniec radość
z istnienia. Teoria małych kroków Kaizen w jodze sprawdza się na medal.
Przygoda z nią trwa do dzisiaj. O mojej pasji wiersz. ,,Moja mała wolność ” . To również tytuł mojego pierwszego tomiku wierszy.
Moja mała wolność
rozkładam matę
do jogi
mój mały Tybet
ćwiczę
asana po asanie
szczyt za szczytem
wypiętrzają się
błękitne Himalaje
dzień po dniu
pokonując słabości
wspinam się coraz wyżej
sięgam tam
gdzie wzrok nie sięga
Sięgaj po swoje
138
kończę tę poranną wyprawę
pozycją orła
wzbijam się wyżej
niż Czomolungma
po paru minutach
dziobem ze splecionych dłoni
pikuję z powrotem
na mój mały skrawek wolności

Fragment książki ,,Sięgaj po swoje w szpilkach lub boso”

Zapraszam po odebranie fragmentu tej książki – https://danutahasiak.pl/

Jedno pytanie może zmienić wszystko w naszym życiu.

Danusia Hasiak