SIŁA TO NIE PRĘŻENIE MUSKUŁÓW.


Siła to nie prężenie muskułów

Okres najbardziej wytężonej nauki  przypadł w moim życiu na lata po pięćdziesiątce. Być może chce ci się śmiać. Dla mnie jednak doprowadzał mnie do szału brak ukończenia uniwersytetu z umiejętności radzenia sobie w życiu. Tego nie uczy szkoła, o tym nie zawsze dowiesz się w domu.
Siłą była podjęta decyzja, determinacja i umiejętność uczenia się w wieku dojrzałym.
Siłą jest samodoskonalenie .

Rozkładałam swoje przekonania na czynniki pierwsze – szukając tych, które były największymi hamulcami w moim życiu. Tych, które umniejszały mi na każdym kroku.
Tych , które krzyczały ,,Nie zasługujesz”. Nie wolno Danusia, nie wypada, to nie dla ciebie..
Siłą było zmierzenie się z nimi i powiedzenie głośno STOP.
Były to lekcje, które bolały ale czułam instynktownie, że bez nich ani rusz.
Siłą było wytrwać w procesie zmian przekonań z niewspierających na te które dodawały odwagi i wiatru w plecy. Powrót do marzeń to był  dopiero ogromny akt odwagi.

Potrzebna byłą siła, by tak chcieć je spełnić, by wszechświat sprzyjał na każdym kroku.
Siłą jest spełnianie marzeń wbrew wszystkiemu i wszystkim, którzy myślą inaczej.
Siłą jest akceptacja samej siebie. Ileż z tym miałam problemów. Od wyglądu po wiek , rozmiar butów i wielu innych cech.
Siłą jest być NIEDOSKONAŁĄ
Siłą było nauczyć się myśleć jak Scarlett w sytuacjach patowych – jutro do tego wrócę.Jutro o tym pomyślę.
Siłą jest zapomnienie o perfekcji.
Siłą jest trzymać EGO na uwięzi.
Silą byłą zdanie sobie sprawy , że im więcej wiem tym mniej powinnam o tym mówić. Więcej działać. Po tym poznaje się człowieka.
Siłą i odwagą było wzięcie zdrowia w swoje ręce. Wzięcie na siebie za nie odpowiedzialności.
Siłą jest danie sobie zgody na popełnianie błędów i pomyłek. Nikt nie jest przecież doskonały.
A te lekcje życiowe są przecież po coś.
Siłą stało się przestanie próbowania tego czy tamtego z ciągłym niezadowoleniem. Bez wchodzenia w temat głębiej. A przecież nigdy nie widzimy od razu pełnego obrazu.

Prawie nic nie znaczy. Prawie nie można kochać i prawie nie można zajść w ciążę. Rozumiesz w czym rzecz.
Silą jest przestanie przejmowania się opinią innych. Wkładam ją do ich kieszeni i proszę o zmianę kierunku zainteresowań.
Siłą jest kreowanie swoich dni na TAK..
Siła jest akceptacji samej siebie, bez kolorowania czy udawania,że za chwilę się zmienię. Zmiana to proces
A Twoja siła ? Co nią jest. ? Jaki nawyk unosi Cię a z którym mocujesz się każdego dnia ?

Danusia Hasiak