PAMIĘĆ W KAMIEŃ WRASTA.


Góra Św.Anny

Góra Św. Anny – magiczne miejsce na Opolszczyźnie.

Opolszczyzna  w przeważającej części to  teren nizinny. Jestem szczęściarą, ponieważ w odległości 30 km od Opola, na wys. 430 m.npm mam swoje magiczne miejsce. Swoją górę na wyciągnięcie ręki.

U podnóża której chowam się od czasu do czasu przed światem.

Przed jego zgiełkiem i hałasem.

Góra Św. Anny to miejsce kultów religijnych. Pielgrzymek Polaków, Niemców  i Czechów. Dzisiaj pielgrzymują tutaj chrześcijanie ze wszystkich zakątków świata.

To miejsce może się poszczycić  największym amfiteatrem w Polsce zbudowanym w latach międzywojennych przez władze niemieckie. Na  jego kamiennej scenie stajesz się  aktorem swojego życia. Widzisz przed sobą ponad dziesięć tysięcy wolnych miejsc, z których każde za chwilę może być Twoje.

Park Krajobrazowy z dużą ilością  ścieżek rowerowych oraz spacerowych inspiruje do refleksji o tym co wczoraj, dzisiaj, co będzie jutro. Klimat urokliwych lasów liściastych i liściastych  sprzyja podobnym rozmyślaniom Tutaj czuje się oddech historii. Powstań Śląskich, których upamiętnieniem jest pomnik Xawerego Dunikowskiego znajdujący się nad amfiteatrem.

Będąc tam, zawsze  wybieram się  do urokliwego  rezerwatu przyrody.

To pozostałość geologiczna po wygasłym ponad sto  mln lat temu wulkanie. Zapominam  wówczas o kłopotach dnia codziennego. Wszystko znika jak za  dotknięciem zaczarowanej różdżki. Jestem tylko  ja i Ona – NATURA.

W odrestaurowanym po wyrobisku cementowym Parku Botanicznym chowam się czasem przed światem. Cisza tego miejsca sprzyja moim rytuałom. Biorę do ręki bazaltowy kamień i zadaję sobie pytanie. Kim jestem, jaką mam misję tutaj na ziemi i co po sobie zostawię. Te kamienie przecież tyle słyszały i widziały. Stają się  moim talizmanem. To w nie wrosła pamięć tego miejsca . A ja będąc tam wsłuchuję się w bicie swojego serca i wspominam moją ukochana babcię Annę. Cóż za wspaniały zbieg okoliczności. Co najważniejsze. Też zostawiam na nich swój niewidzialny ślad, odcisk dłoni. Czy to nie jest magia ?

Wracam stamtąd z ogromną dawką pozytywnej energii, radości i lekkości w sercu.

Pomagają unosić się nad szarą codziennością zrywanych kartek z kalendarza do chwili kolejnego spotkania z  Górą Św. Anny.

Danuta Hasiak

www.danutahasiak.pl