KIM JESTEŚ, GDY WALCZYSZ O SIEBIE.


Dobrze być jak wiotka, giętka gałąź…Trudniej ją złamać podczas życiowych wichur i burz.

To znaczy, że nieoczekiwane sytuacje, zdarzenia, stają się oczekiwanymi wyzwaniami, możliwościami. Doświadczam ich każdego dnia, mając świadomość, że różnie mogą się skończyć.
To może być słodkie wino ale również o smaku cierpkim i gorzkim, które trzeba będzie wypić. Ale to robię. To doświadczenia życiowe. Coś w końcu wnukom trzeba będzie opowiadać.

Giętka gałąź to też uważność na to co wokół, szybka akcja i reakcja. Gotowość do działania. W każdej sferze naszego życia. Nie ma bardziej lub mniej ważnych. Przeplatają się mocno ze sobą
i maja na siebie ogromny wpływ. To naczynia połączone. To zdjęcie klapek z oczu i zaprzestanie bycia czołgiem, który ma być może siłę ale serca mało. Intuicja nie ma w nim gdzie zamieszkać Burze, wichury, kataklizmy życiowe nie tak łatwo złamią taką gałąź . Mimo, że czuje się wtedy mało bezpiecznie.

Dumne, samotne drzewo, wpatrzone tylko w siebie, spoglądające w niebo, nie widzi tego co dzieje się na dole. Zdecydowanie łatwiej je wtedy złamać. Bez możliwości posklejania…

Dlatego ja wybieram las który jest wiernym Przyjacielem. Dlatego ja wybieram w nim gałąź.

A TY?  Kim jesteś, gdy walczysz o siebie każdego dnia?

Uściski dla Ciebie,

Danusia